Na spotkanie z Wiosną

Mimo mgły i zachmurzonego, sobotniego /13.05/  nieba poszliśmy w góry. Stwierdziliśmy, że nie boimy się majowego deszczu, licząc na słoneczko za jakiś czas. Rzeczywiście, niebawem  zza chmur pokazały się nieśmiało pierwsze promyki. Dzieciakom  pozytywnie  nastawionym, nic nie przeszkadzało.

Trochę mokre szlaki nie były nam straszne. Maj przywitał nas soczystą zielenią i kolorowymi łąkami. Wiosna dostarczyła wiele atrakcji, umożliwiając nam obserwację przyrody. Można było wziąć do ręki kolorową salamandrę, zaobserwować leniwego  ślimaka winniczka, pasące się owieczki, czy czmychającą przed nami jaszczurkę zwinkę. Młodzi turyści mieli okazję zobaczyć i nie dotykać barszczu Sosnowskiego. Dlaczego nie wolno dotykać? – bo jest to niezwykle niebezpieczna dla ludzi roślina. Oparzenia, które zostawia na skórze, muszą szybko być leczone przez lekarza. Niewielu z uczestników znało czosnek niedźwiedzi, który w Beskidach występuje w wielu miejscach dość obficie. Uczniowie zdziwili się, kiedy mówiłam im, jak można zrobić smaczne, aromatyczne pesto z tej rośliny .Można  także ususzyć listki czosnku i dodawać do zup, czy sałatek. Kwiaty są trujące. Naszą wyprawę dokumentował pan Michał Krzywda – tatuś najmłodszej uczestniczki tego rajdu – Weronisi. Drodzy Klubowicze! Planujemy w najbliższym czasie kolejną wyprawę. Niewielu z Was było na Błatniej, a jest tam również pięknie. W pobliżu schroniska jest stadnina koni, a w samym  schronisku można zjeść m.in. przepyszną szarlotkę. Trasa jest krótsza, lecz nieco trudniejsza. Więcej będziemy się wspinać w górę, żeby znaleźć się z głową w chmurach. ZAPRASZAMY. Z turystycznym pozdrowieniem. Klub Globtrotera.